Czy warto brać all inclusive na Zanzibarze, czy lepiej tylko śniadania?
Sprawdzona odpowiedź
Krótko podsumowujemy najważniejszą decyzję, a niżej zostawiamy praktyczne szczegóły.
Najczęściej lepiej brać na Zanzibarze śniadania, a all inclusive ma sens głównie wtedy, gdy wybierasz bardziej odosobniony resort i chcesz większość czasu spędzać w hotelu. W Nungwi, Paje czy Stone Town restauracji jest sporo, więc pełne AI często bardziej ogranicza niż pomaga.
Na Zanzibarze dużo zależy od tego, gdzie dokładnie śpisz. W Stone Town oraz w popularnych rejonach typu Nungwi, Kendwa, Paje czy Jambiani bez większego problemu znajdziesz restauracje, beach bary i miejsca na kolację poza hotelem, więc same śniadania dają sporą swobodę i pozwalają lepiej poczuć klimat wyspy.
All inclusive zaczyna mieć sens wtedy, gdy bierzesz spokojny, bardziej oddalony resort i zależy Ci głównie na odpoczynku przy basenie i plaży. W takich lokalizacjach, zwłaszcza nastawionych na ciszę i relaks, wyjście codziennie na lunch czy kolację bywa mniej wygodne, a dojazdy taksówką potrafią być po prostu upierdliwe i podnosić koszt pobytu.
W praktyce na Zanzibarze bardzo sensownym kompromisem bywa też śniadanie albo half board, bo nie przepłacasz za napoje i posiłki, z których i tak nie skorzystasz podczas wycieczek. Dodatkowo poza resortem da się zjeść zarówno lokalnie i taniej, jak i w bardziej turystycznych restauracjach, więc pełne AI nie zawsze wychodzi najlepiej finansowo. Jeśli chcesz głównie zwiedzać i próbować miejscowego jedzenia, brałbym śniadania; jeśli ma to być leniwy wyjazd bez ruszania się z hotelu, wtedy all inclusive ma sens.
