LOT uruchamia Wi-Fi w Dreamlinerach. Co to oznacza dla pasażerów z Polski?

Publikacja: Katarzyna • 4 minut(y) czytania

Spis treści

PLL LOT zaczęły wdrażać internet pokładowy w samolotach Boeing 787 Dreamliner. To ważna zmiana dla osób lecących na dłuższych trasach z Polski, bo właśnie na takich rejsach brak dostępu do sieci bywa najbardziej odczuwalny. Na razie usługa działa w pierwszym Dreamlinerze, ale przewoźnik zapowiada dalsze rozszerzanie jej na kolejne maszyny. Dla turystów oznacza to przede wszystkim wygodniejszą podróż, łatwiejszy kontakt z bliskimi i większą elastyczność podczas lotu.

Nowość pojawiła się 6 marca 2026 roku i od początku jest przedstawiana jako element modernizacji oferty pokładowej LOT-u. W praktyce to jedna z tych zmian, które nie wpływają na sam rozkład lotów czy ceny biletów wprost, ale mogą realnie poprawić komfort podróży. Dla wielu pasażerów, zwłaszcza lecących wiele godzin do Azji czy Ameryki Północnej, dostęp do internetu na pokładzie przestał być dodatkiem, a stał się po prostu oczekiwanym standardem.

Na razie tylko w części floty

To ważna informacja dla osób planujących wyjazd: Wi-Fi nie pojawia się od razu we wszystkich samolotach LOT-u. Obecnie usługa została uruchomiona w jednym Boeing 787-9 Dreamlinerze. Linie zapowiadają jednak, że do końca kwietnia system trafi do dwóch kolejnych maszyn. Oznacza to, że w najbliższych tygodniach internet na pokładzie będzie dostępny tylko na wybranych rejsach długodystansowych, a nie jako gwarantowany standard w całej flocie.

Z perspektywy polskiego turysty to szczególnie istotne, bo łatwo założyć, że skoro LOT wprowadził Wi-Fi, to będzie ono dostępne na każdym locie. Tak jeszcze nie jest. Jeśli komuś bardzo zależy na stałym dostępie do sieci podczas podróży, warto brać pod uwagę, że wdrożenie dopiero się rozpoczęło i potrwa jeszcze jakiś czas.

Jakie pakiety przygotował LOT?

Przewoźnik udostępnił dwa podstawowe warianty korzystania z internetu. Pierwszy to pakiet Chat, wyceniony na 7 dolarów. Ten wariant jest przeznaczony głównie do komunikatorów tekstowych, więc sprawdzi się u osób, które chcą napisać do rodziny, odebrać wiadomości albo pozostać w kontakcie bez pełnego korzystania z sieci.

Drugi pakiet to Streaming & Internet za 29 dolarów. W tym przypadku pasażer może już przeglądać strony internetowe, oglądać materiały wideo i wykonywać zadania online. To opcja bardziej rozbudowana, skierowana zarówno do osób pracujących zdalnie, jak i do podróżnych, którzy po prostu chcą wygodniej spędzić wielogodzinny lot.

  • Chat – 7 USD, komunikatory tekstowe i podstawowy kontakt;
  • Streaming & Internet – 29 USD, przeglądanie stron, wideo i praca online.

Kto skorzysta za darmo?

LOT przewidział też bezpłatny dostęp do internetu dla części pasażerów. Z usługi bez dodatkowej opłaty mogą korzystać osoby podróżujące w klasie biznes, a także wybrani uczestnicy programu Miles & More posiadający określone statusy, niezależnie od klasy podróży. Dla części klientów oznacza to więc realną poprawę standardu bez dopłaty.

Dla reszty podróżnych najważniejsze jest to, że linia wreszcie daje wybór. Nie każdy potrzebuje pełnego internetu na pokładzie. Jedni będą chcieli tylko odpisać na wiadomość po starcie, inni wykorzystają lot do pracy, organizacji dalszego transferu czy sprawdzenia informacji o hotelu, lotnisku i pogodzie po przylocie.

Co ta zmiana oznacza dla polskich turystów?

Dla osób lecących z Polski na wakacje albo dalszy city break to przede wszystkim większa wygoda. Internet na pokładzie może ułatwić kontakt z rodziną, zmianę planów w trasie, śledzenie rezerwacji czy organizację przesiadki. Przy długich lotach znaczenie ma też zwykły komfort psychiczny — wielu pasażerów po prostu lepiej znosi podróż, gdy nie jest całkowicie odciętych od świata.

To także dobra wiadomość dla tych, którzy łączą podróże z pracą. Coraz więcej osób leci na urlop, ale jeszcze przed lądowaniem chce ogarnąć sprawy zawodowe, odpisać na maile albo przygotować się do kolejnego etapu podróży. LOT wyraźnie celuje właśnie w taką grupę pasażerów: zarówno biznesowych, jak i prywatnych.

Trzeba jednak pamiętać, że na początku będzie to udogodnienie dostępne tylko na części rejsów. Najrozsądniej traktować dzisiejszy komunikat jako start większej zmiany, a nie gotową rewolucję na całej siatce połączeń. Dla polskich turystów to sygnał, że standard podróży dalekodystansowych z LOT-em zaczyna się zmieniać, ale pełne efekty wdrożenia będzie widać dopiero z czasem.

Źródła

Powiązane artykuły

Czytaj dalej

Katarzyna
Autor
Redaktorka prowadząca sekcję inspiracji egzotycznych. Łączy redagowanie treści z curatingiem doświadczeń lokalnych przewodników, analizą trendów i budowaniem serii tematycznych “Radar Kierunków”.
Polska
71 867 ofert
Oferty