Czy da się upolować dobre last minute na lipiec i sierpień?
Odpowiedź eksperta
Najpierw szybkie podsumowanie, a niżej pełne rozwinięcie odpowiedzi.
Tak, da się, ale w lipcu i sierpniu dobre last minute trafiają się trudniej niż poza szczytem sezonu. Najczęściej wygrywa tu elastyczność, a nie samo czekanie do ostatniej chwili.
Da się upolować dobrą ofertę, tylko trzeba pamiętać, że lipiec i sierpień to szczyt sezonu. Last minute nadal istnieje i jest popularne, ale jednocześnie na lato 2026 widać rosnący popyt i coraz więcej osób rezerwuje wyjazdy wcześniej, więc najlepsze hotele i najlepsze terminy częściej znikają przed sezonem. W branżowych danych pojawia się też wniosek, że oferty kupowane wcześniej bywały średnio tańsze niż te brane dopiero na kilka tygodni przed wylotem, więc czekanie nie daje automatycznie lepszej ceny.
W praktyce dobre last minute na lato najczęściej wpada wtedy, gdy biuro podróży chce domknąć samolot albo sprzedać końcówki miejsc w konkretnym hotelu. To zwykle działa najlepiej dla par, singli i osób, które mogą polecieć szybko, czasem w kilka–kilkanaście dni od rezerwacji. Największy błąd to czekanie na super okazję przy bardzo sztywnych wymaganiach: konkretny hotel, tylko sobota, tylko jedno lotnisko i tylko 5 gwiazdek przy plaży.
Największe szanse masz wtedy, gdy odpuścisz część warunków: zaakceptujesz inne lotnisko wylotu, lekko przesuniesz datę, weźmiesz inny region albo hotel o półkę niżej, ale dalej sensowny. W lipcu i sierpniu last minute ma sens, tylko bardziej jako polowanie na dobrą relację cena/jakość, a nie na absurdalnie tani hit. Jeśli zależy Ci na konkretnym standardzie albo wyjeździe w ścisłe wakacje szkolne, bezpieczniej traktować last minute jako bonus, a nie plan główny.